wtorek, 31 lipca 2012

Pracownia c.d.2

Postępy od wczoraj niewielkie, ale zawsze...
Dziś zakupiłem koleje worki tynku. Na ścianach pracowni już 750kg tynku.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Pracownia c.d.

W piątek razem z tatą tynkowaliśmy pracownię. Ściany były w miarę równe, więc zatynkowana powierzchnia pojawiała się szybko. Udało się zakryć dwie ściany. Jak widać poniżej do zrobienia pozostały tylko "końcówki" i trochę nad drzwiami.



sobota, 21 lipca 2012

Tynkowanie pracowni

Dziś z tatą zarzuciliśmy 12 worków tynku na ścianę. Jak wspominałem ostatnio, ściana wschodnia była bardzo nierówna, więc tych 300kg wystarczyło na niecałą ścianę (patrz zdjęcie). Jutro spodziewane bóle w przedramieniu i krzyżu :)

czwartek, 19 lipca 2012

Pracownia

Przyszła pora na pracownię. Tym razem bez sentymentów - czy pozostawić stary tynk na któryś ścianach - postanowiliśmy zrzucić wszystko. Aby wszystko poszło sprawnie i szybko zorganizowałem ekipę w postaci naszych tatków i w ciągu jednego dnia skuliśmy i znieśliśmy gruz do piwnicy. Nie chcąc być uciążliwym dla sąsiadów i chcąc uszanować prawo do przedpołudniowej drzemki sąsiada niemowlaka, mieliśmy dwugodzinną przerwę w kuciu. Z tego powodu nie udało się tego samego dnia oczyścić dokładnie ścian i zagruntować. Ale przecież to nie zawody, więc ściany gotowe do przyjęcia świeżego tynku były na drugi dzień.
Sprawnie i szybko narzuciłem na ściany instalację elektryczną, zdrapałem i pociągnąłem nierdzewką rurki CO i zacząłem tynkować w okolicach okna. Na sobotę zaplanowane jest wielkie tynkowanie. Pierwsza partia 6-ciu worków tynku już wniesiona. Jutro zakup kolejnych sześciu (6 worków po 25kg każdy w sam raz wchodzi do bagażnika peugeota 206). Sporo tynku trzeba będzie zarzucić, bo wschodnia ściana jest koszmarnie nierówna (różnica poziomów pomiędzy najbardziej cofniętą i wysuniętą cegłą to ponad 5cm).



Listwy przygotowane do tynkowania.

sobota, 7 lipca 2012

Ściany w przedpokoju gotowe

Dziś skończyłem tynkować przedpokój.

Ostatnio wspomniałem, że nie jestem do końca zadowolony z efektu. Z wcześniejszego doświadczenia z  tynkowania WC wynikało, że tynk ten można łączyć tylko tzw. "mokre z mokrym". Próba zacierania świeżego tynku na zaschniętym kończy się nieładnym "szwem". Ze względu na obłości ścian i sufitów (łuczki) nie można było łatwo podzielić pracy na etapy, np. sufit, jedna ściana, druga, itd. aby uniknąć łączeń. Próba tynkowania tak wielkiej powierzchni za jednym zamachem nie powiodła się. Kiedy wracałem do miejsca, z którego zaczynałem tynk był już na tyle suchy, że pojawiał się szew.





W miejscu nieotynkowanym będzie deska.

piątek, 6 lipca 2012

Tynk w przedpokoju

W zeszłym tygodniu smarowałem ściany w przedpokoju tynkiem cienkowarstwowym. Nie skończyłem, bo niedoszacowałem ilości materiału. 3 i pół wiaderka po 25kg każde okazało się niewystarczające. Jakże się zaniepokoiłem, kiedy cierpliwa pani z kabe oznajmiła, że tynk jest wycofany z oferty. Na szczęście w magazynie ostało się 10 sztuk. Zamówiłem wiadereczko. Jutro koniecznie muszę smarować dalej, bo gdyby znowu okazało się że za mało...

Jeśli chodzi o efekt końcowy (bo większość przedpokoju już jednak gotowa) to nie jest to, czego się spodziewałem. Chyba zabrakło doświadczenia... W następnym wejściu napiszę, co mam na myśli.

 
A teraz coś z zupełnie innej beczki. Fronty kuchenne już gotowe. Do szczęścia brakuje blatu. Ale ten jest już wybrany i wymierzony. Pozostaje go zamówić i zamontować. Fotorelacja będzie wtedy, kiedy będzie wszystko na tip-top.